Łączna liczba wyświetleń

piątek, 6 lipca 2012

Ałła moje plecy. Ałła moja głowa.

Dobry wieczór!
Dziś po napisaniu notki "Byłem w technikum...", zrobiłem siostrze te naleśniki i gdzieś ok. godz. 13 poszedłem na basen... który mam już w ogródku *.* Jee... Woda była jeszcze lodowata, więc nie pływałem, tylko zanurzyłem nogi. Potem po paru minutach mi się to znudziło, a że musiałem pilnować siostry to położyłem się na kocu i się opalałem. Musiałem czekać na moją siorke chyba z półtorej godziny... No i tyle również spędziłem na słońcu. A skutki tego, że leżałem bez nakrycia głowy jest to, że rozrywa mi głowę... A plecy szczypią nieustannie. Ech to słońce i moja głupota...
A to zapowiedź kolejnej notki:

MIŁEJ NOCKI I DOBRANOC!

4 komentarze:

  1. "polewam sie kefirem bo dziala kojaco, jestem tak spalony, ze spie na stojaco" :D huehueheu polecam kwasne mleko na spalone plery

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah, agniecholas widzę w formie! ;D

    OdpowiedzUsuń