Łączna liczba wyświetleń

sobota, 7 września 2013

Charlie


Hej!
    Jak wam minął pierwszy tydzień w szkole? Bo mi nawet dobrze. Podochodziły nowe przedmioty, jak i poodchodziły stare. Oczywiście są też postanowienia na nowy rok szkolny, ale czy będę się ich trzymał? Zobaczymy :D Niestety plan lekcji już nie jest tak fajny jak rok temu... Całe dnie nie ma mnie w domu, a gdy wracam wieczorem to jestem tak zmęczony, że nie mam ochoty na nic. Na szczęście piątki są luźniejsze, bo mam praktyki.
    Przejdę do tematu postu. Parę tygodni temu oglądnąłem film "Charlie" (orginalny tytuł "The Perks of being a wallflower"). Bardzo mi się spodobał, więc zacząłem czytać na internecie jakichś ciekawostek o nim i na nieszczęście przeczytałem, że jest na podstawie książki... Ja nie lubię oglądać filmów przed przeczytaniem książki ( chyba, że to lektura :D ). Na wakacjach w Gdańsku wieczorami mi się troszkę nudziło, a nie wziąłem sobie książki do czytania. Po paru dniach poszedłem do empika i znalazłem tą książkę i że nie była aż tak droga to ją kupiłem. I na pewno tego nie żałuję ponieważ moim zdaniem bardzo dużo ominęli w filmie jak na 220 stron.

Książka ma formę listów pisanych do nieznanego przyjaciela przez nastolatka imieniem Charlie, nieśmiałego i wycofanego, choć niezwykle inteligentnego i wrażliwego ucznia pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Chłopak pisze o swoich pierwszych miłosnych doświadczeniach, relacjach w rodzinie, narkotykach i akceptacji. 

Film od teraz jest jednym z moich ulubionych filmów jak i książka. Główną role w filmie zagrał Logan Lerman. W rolę jego przyjaciółki wcieliła się Emma Watson, z czego na początku nie byłem za bardzo zadowolony, bo nie lubię oglądać "trójce" HP poza harrym potterem, ale potem jednak bardzo mi pasowała do tej roli.
Ok nie będę się już rozpisywał, bo i tak pewnie mało kto przeczyta tego posta :D 
Okładka książki.
Okładka filmu.


















Bardzo polecam książkę, jak i film.
I życzę miłego, kolejnego tygodnia nauki :)
Pa!

środa, 14 sierpnia 2013

Znów Gdańsk! :)

Hej!
Dziś w końcu wyjeżdżam na wakacje. I tym razem znów wybraliśmy Gdańsk, bo bardzo nam się spodobało to miasto. Zdecydowanie rynek! *.* Mam nadzieję, że czas będzie mijał bardzo powoli i że pogoda będzie w sam raz. Nie zabieram laptopa i raczej odcinam się od internetu, żeby odpocząć od technologii... :D


Wracam za 10 dni. Po powrocie mam zamiar popracować jeszcze nad gifami, które niestety mi nie wyszły, bo gdy wrzucam na laptopa to wyskakuje mi błąd. Także chciałbym "pochwalić" się pocztówkami :)
A wy już byliście na wakacjach?
Do następnej!
Pa! :)

piątek, 26 lipca 2013

Googlowo

Salut!
Już czuję wakacje, z czego jestem bardzo zadowolony. Razem z siostrą wieczorkami wyjeżdżamy na rowery, a w tamtym tygodniu byliśmy na rolkach. Zaczynam aktywniej spędzać czas. Postanowiłem to i tego się trzymam. :)
Dziś jakoś natchnęło mnie na napisanie czegoś na blogu... Oczywiście pomysł na temat notki mi nie przyszedł, ale jednak dalej chciałem wrzucić coś na bloga. Tak jakoś głupio mi nie pisać przez parę dni, ponieważ wtedy czuję, że chce coś napisać, ale nie do końca wiem co... Dziś tylko wrzucam parę zdjęć z google.
I jeszcze piosenka zespołu którego ostatnio coraz częściej słucham:

To na tyle. W czasie wstawiania zdjęć wpadłem na pomysł zrobieniu paru gifów i wstawienie ich tu, ale jeszcze nie wiem czy mi to wyjdzie, więc nie obiecuję ;P
Możliwe jeszcze, że pochwale się wam moją kolekcją pocztówek, które zdobyłem dzięki postcrossing.
Więc do następnej :)
Paa!

poniedziałek, 15 lipca 2013

Seventeen


Hej!
Jak wam mijają wakacje? Bo mi trochę nudno. Pogoda beznadziejna więc przez całe dnie oglądam tv i czytam książki... A do tego dalej nie odczuwam wakacji, co jest straszne! Inaczej sobie wyobrażałem te wakacje, jakoś bardziej aktywnie. No ale nie będę się tu zażalał. Właśnie dziś stuknęło mi 17 lat. Nie robiłem żadnej imprezy, bo za tym nie za bardzo przepadam.
W tym tygodniu bodajże w biedronce można kupić tanio jakieś przyrządy kucharskie. Trochę się tym zainteresowałem i myślę, że  pora na jakieś większe zakupy :D Mam zamiar również zmienić nastawienie do tegorocznych wakacji i wziąć mój cenny, wolny czas w garść, żeby potem nie żałować, że spędziłem go nad oglądaniem beznadziejnych programów w telewizji i ciągłym siedzeniem przed laptopem...
Postaram się coraz częściej dodawać posty, ale niestety pomysły na notki nie przychodzą same :/
Paaa :)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

The Pretty Little Liars

HEJ!
Przepraszam, że już chyba z ponad 3 tygodnie nie dodałem ani jednej notki, ale chciałem się skupić na polepszeniu ocen na koniec roku szkolnego, żeby świadectwo wyglądało jakoś lepiej. Już w tym tygodniu w sumie mogę zacząć wakacje, bo w szkole praktycznie nic nie robimy, tak więc nie opłaca się przychodzić i spać na ławce... Tylko w piątek odebrać świadectwo i WAKACJE... To straszne, bo ich w ogóle nie odczuwam. Czuje taką obojętność. Zawsze byłem taki szczęśliwy, że w końcu te upragnione wakacje. A teraz? Nie wiem.
Dziś miałem iść na wycieczkę klasową ( kopiec Kraka i na lody), ale zaspałem -.-. W sumie muszę przyznać, że nie żałuje, bo dzisiejsza pogoda to jakaś masakra... Od rana pochmurno. Zostałem w domu razem z siostrą (jest chora). Nudziliśmy się. Aż w pewnym momencie zaczęliśmy szukać jakiś seriali. I znaleźliśmy. Pretty Little Liars (Słodkie kłamstewka). Wciągnął nas tak bardzo że już oglądnęliśmy 5 odcinków.

Serial opowiada historię czterech dziewczyn- Spencer, Hanny, Arii oraz Emily -których przyjaźń skończyła się po zaginięciu "królowej: ich paczki - Alison. Rok później cała czwórka zaczyna dostawać wiadomości od kogoś, kto podpisuje się "A". Osoba ta grozi, że rozpowie ich sekrety. Wszystkie, a nawet te, o których wiedzieć mogła tylko Alison.


Polecam serial. A może oglądacie go już? 
Do następnej :)

niedziela, 26 maja 2013

Bejbi blues?... żenada!

Hej! 
Dziś będzie notka o filmie, który ostatnio niestety oglądnąłem... A mianowicie film Katarzyny Rosłaniec (reżyserki, filmu "Galerianki") pt. "Bejbi blues". Film opowiada o nastolatce, która zostaje matką, ale nie przez wpadke.... Chodzi o to, że chciała mieć dziecko, żeby móc kogoś kochać i być kochanym. Praktycznie to jest główny wątek tego filmu.
Film jest kręcony "z ręki" i pokazuje codzienność głównych bohaterów. Ja podczas oglądania czułem, że oglądam jakiś film dokumentalny, a nie dramat. Do tego widać niedoświadczenie młodych aktorów. Wywnioskowałem również, że kryzys dopadł tych wybitniejszych artystów (grających w tym filmie) takich jak: Jan Frycz, Katarzyna Figura, Danuta Stenka.
Także filmu nie za bardzo polecam... Ale to oczywiście moja perspektywa, może Wy macie inny gust filmowy. Oglądaliście już może ten film? Co o nim sądzicie?
Wrzucam jeszcze parę zdjęć z planu filmowego i lecę czytać "Makbeta" W. Szekspira, którego nie ogarniam ...

Tak więc do następnej!
Paaa! :)

sobota, 18 maja 2013

Może dam sobie jeszcze jedną szanse...?

Heeeej!
Dawno mnie tu nie było... Baaaaardzo dawno.! Spowodowane jest to dużym brakiem czasu. W tym roku szkolnym bardzo chciałem się przyłożyć do nauki, więc nie miałem zbytnio okazji na moje hobby i zainteresowania. Czasami zastanawiałem się nad usunięciem bloga nawet już to miałem robić, ale jednak szkoda by mi było tak po prostu kliknąć "usuń"... Postanowiłem sobie dać szanse i spróbować jeszcze raz! Akurat teraz w szkole odbywają się jeszcze matury ustne więc mamy mniej lekcji i zadawanych zadań. Niestety kartkówki i sprawdziany się pojawiają :<. Rozpoczął się łikend! W końcu! Strasznie wolno leciał mi ten tydzień... Następny tydzień przyniesie dość sporo nauki i trzeba będzie się zabrać za poprawianie ocen, żeby świadectwo jakoś wyglądało ;) No bo w końcu WAKACJE zbliżają się wielkimi krokami! W następny łikend postaram się dodać jakiś post.
Więc do kolejnej notki! :)
Paaa!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

I ♥ SNOWBOARD

Hej! Dziś trochę późno... aż za późno! Ostatnimi czasy za długo przesiaduje nocą na laptopie, a potem śpię do 12 (mam oczywiście ferie). Trochę mnie to denerwuje, ale i tak siedzę. Też tak macie? No ale przechodząc do tematu notki... dziś byłem na snołbordzie :D w końcu się rozerwałem w te ferie, bo ogólnie cały czas siedzę na necie. Jestem uzależniony co powiem z ręką na sercu. Ogólnie przygodę ze snowboardem zacząłem jakoś 2 lata temu. Z początku próbowałem bez instruktora i wychodziło mi masakrycznie, bo oczywiście ja należę do osób, które gdzieś tam myślą, że same się nauczą. No ale za drugim razem musiałem wypożyczyć, bo mama naciskała-.- Strasznie się stresowałem i bałem się, że coś zrobię nie tak i ktoś mnie wyśmieje, ale nie było tak... No ale w sumie tego nie żałuję i się cieszę, że jednak mama mnie zmusiła, bo trochę się nauczyłem jeździć. Post trochę krótki, ale ogólnie nie mam weny do wymyślania notek... I jeszcze wrzucam piosenkę, która ostatni podbiła moje serce serce *.* 
A wy jeździcie na snowboardzie lub nartach? 
Paa!

piątek, 18 stycznia 2013

Zapiekanka dla studenta

Hej! U mnie już od pięciu dni ferie... Troszkę to szybko leci, ale ważne, że można odpocząć od szkoły. Ostatnio bodajże we wtorek błądząc po youtube napotkałem się na filmik o zapiekance, którą bardzo łatwo przyrządzić, bo praktycznie wszystkie jej składniki znajdują się w każdym domu... Oto filmik:
Oczywiście możemy zrobić tą zapiekankę z innych składników. Ja np. zamiast kiełbasy dałem szynkę. Jutro mam zamiar znów zrobić to danie, ale zamiast chleba postanowiłem dać ciasto na pizze, a zamiast kiełbasy, kurczaka... Myślę że coś z tego wyjdzie... A to moja zapiekanka z wtorku:
ACH! A teraz idę cieszyć się wolnym! I trzeba jeszcze poświęcić jakiś feriowy dzień na naukę, bo po powrocie czeka jeszcze parę sprawdzianów -.-
Więc paa!

sobota, 5 stycznia 2013

Kagen no Tsuki #1 Last Quarter ♥

Okładka jest MEGA!!!
Hejooo! Dziś chciałbym Wam przedstawić moją pierwszą mangę. Autorką jest Ai Yazawa znana z takich mang jak "Paradise Kiss" i "Nana". Fabuła opowiada o Mizuki młodej licealistce, która poznaje Adama wybitnego muzyka z Anglii. Obaj zakochują się w sobie i postanawiają razem zamieszkać. Po pewnym czasie Adam bez słowa chce wyjechać. Mizuki jak najszybciej chce go zatrzymać. Ale czy zdąży na czas? Manga jest bardzo wzruszająca, tajemnicza, ciekawa i bardzo wciągająca, gdyż przeczytałem ją w jeden wieczór. Jestem bardzo zadowolony, że to właśnie ona była moją pierwszą mangą. I oczywiście bardzo polecam.
Z niecierpliwością czekam na kolejny tom (ukarze się w lutym).

Już za tydzień w Małopolsce ferie! W sumie się cieszę, ale wolałbym trochę później... W każdym bądź razie mam nadzieję, że będą udane. W tym tygodniu na szczęście nie mam żadnych sprawdzianów, a piątek wolny. A wy kiedy zaczynacie ferie?
Paaaa!